W lutym odbyły się dwa pięciodniowe warsztaty dla dwóch grup rodziców, nauczycieli

i dyrektorów szkół z okolic Baku (25 osób) i Ganji (19 osób). Wszyscy uczestnicy byli bardzo zaangażowani, pracowali z ogromnym poświęceniem i postanowili walczyć o rejestracje swych przyszłych stowarzyszeń.

Po zakończeniu warsztatów w obu grupach odbyło się uroczyste rozdanie dyplomów, które wręczał osobiście pan Marcin Nawrot, ambasador RP w Azerbejdżanie. Jesteśmy ogromnie wdzięczni całej obsadzie polskiej ambasady w Baku za gościnność, opiekę i pomoc udzielaną projektowi. 

 

W maju dwie trenerki MTO pojechały ponownie do Azerbejdżanu. Celem tego pobytu były wizyty we wszystkich szkołach objętych projektem, monitoring dotychczasowych osiągnięć

i wręczenie mini-grantów. Okazało się, że z 12 szkół, których przedstawiciele uczestniczyli w lutowych warsztatach, aż 9 przygotowało statuty i postanowiło wystąpić do władz z wnioskiem o rejestrację! Niektórzy z nich mieli już nawet lokal na swą działalność, papier firmowy i wizytówki (Ganja). Wszyscy przygotowali swój pierwszy wniosek o mini-grant i wszystkie przedłożone projekty były warte wsparcia. Wręczyłyśmy więc po 500 USD każdej z nowopowstałych organizacji na następujące projekty:

 

Baku:

Kursy dla nauczycieli na temat innowacyjnych, interaktywnych metod nauczania; dla rodziców na temat praw dziecka i demokracji, jak również dla 20 uczniów zajęcia  na temat Karty Praw Dziecka.

Lankaran:

Szkoła w Lankaran zgotowała nam wspaniałe przyjęcie. Nie tylko zostałyśmy serdecznie przyjęte przez lokalne władze oświatowe i zapewnione o wszelkiej pomocy i wsparciu dla naszych działań na tym terenie, lecz także zorganizowano spotkanie z ponad 20 rodzicami, którzy przez parę godzin dopytywali się, jak takie stowarzyszenia pracują w Polsce. Jedna z matek powiedziała: „Skoro polskie organizacje mogą robić takie wspaniałe rzeczy, to my też.” No i o to właśnie chodziło!

Ganja:

W żadnej z nich NIE MA BIBLIOTEKI!!!

Barda:

Mingaczevir:

Szkoły w Azerbejdżanie borykają się z problemami analogicznymi do problemów szkół w całym świecie: brak odpowiedniego wyposażenia, przeładowane klasy, brak motywacji uczniów do nauki i niedostateczne zainteresowanie ze strony rodziców. Mamy nadzieję, że w rozwiązywaniu tych problemów istotnie pomocne będą stowarzyszenia rodziców i nauczycieli utworzone w rezultacie tego projektu. Jak pisał jeden z naszych słuchaczy w anonimowej ankiecie rozdanej na zakończenie warsztatów: „Porównuję system dzisiejszej edukacji w Azerbejdżanie do ciemnego lasu. Te warsztaty pokazały nam, jak przedrzeć się przez ten las.”

Szkoły w okolicach Ganji, oprócz powszechnie spotykanych, mają dodatkowe problemy powodowane przez uchodźców z leżącego w pobliżu Górnego Karabachu. Na skutek toczącej się tam od ośmiu lat wojny ponad milion Azerów zostało wypędzonych z terenów zajętych przez Armenię. Stanowią oni około 15% populacji całego Azerbejdżanu. Zostali oni ulokowani „tymczasowo” głownie w okolicach Ganji, gdzie mieszkają w budynkach szkolnych, barakach lub wagonach kolejowych odstawionych na bocznice. Ich dzieci są uczone przez własnych nauczycieli w „szkołach dla uchodźców”, mieszczących się w zwykłych budynkach szkolnych, lecz pracujących niezależnie od miejscowej szkoły. Ten „tymczasowy” stan jest celowo utrzymywany przez władze, które w ten sposób wzmagają napięcie i rozbudzają nadzieję na odzyskanie utraconych terenów. Taka polityka prowadzi do izolacji uchodźców (też przecież Azerów) i nieprawdopodobnego ograniczenia powierzchni przeznaczonej na naukę (np. 75% szkoły zamienione bywa na mieszkania). Zwiększa też problemy związane z brakiem podręczników, sprzętu i pomocy naukowych do niewyobrażalnych rozmiarów. Towarzyszą temu jeszcze bardziej podstawowe kłopoty; jak np. brak wody pitnej, ogrzewania, czy choćby jednego posiłku wydawanego dzieciom w szkole.

Bez zmiany polityki państwa tego typu problemy nie mogą być rozwiązane przez organizacje pozarządowe. Powstawanie takich organizacji przyczynia się jednak do budowania społeczeństwa obywatelskiego od podstaw i pozwala ludziom mieć wpływ na decyzje podejmowane również na szczeblu państwowym. Może więc uda się uczestnikom naszych warsztatów choćby w małym stopniu zmienić na lepsze tę tragiczną sytuację.  

 

Serdecznie dziękujemy Programowi RITA, a szczególnie Fundacji Edukacja dla Demokracji za zainicjowanie naszej pracy w Azerbejdżanie, przyjazne doradztwo oraz wsparcie finansowe, bez czego projekt ten nie mógłby zaistnieć.